|
|
puscilysr i takich juz pod glanc przyszykowanychb i cizem kobiecycholz czerwonymi sznurowadlami a na wysokich obcasach.olA za nimi ciagnely sie rymarze z chomatami na kolkach i uprzeza rozwieszona.olA potem powroznicy i cib co sieci sprzedawali.olI cib co z sitami po swiecie jezdzili.olI cib co z kasza po jarmarkach sie wodzili.olA kolodziejeb a garbarze.olGdzie znowu krawce i kozuszarze rozwiesili swoje towaryb od ktorych bil taki zapach azeolw nozdrzach wiercilosr te mialy odbyt niezgorszyb ze to na zime szlo.olA potem cale rzedy stolowb nakrytych plociennym |